World of Warcraft czyli przygoda życia
Rzeczywiście gracze World of Warcraft przeżywają swoiste drugie życie podczas gry. Wcielamy się w daną postać i spędzamy nad nią całe godziny w ciągu dnia, często nawet niedosypiamy. W ten sposób tak jakby łączymy się z postacią. Ale to tylko dla tak zwanych no-life. Generalnie w World of Warcraft mamy bardzo ciekawy motyw rozwoju postaci. Powolutku dążymy do coraz wyższych lvli, jednoczeście szkoląc się robić nowe rzeczy, zająć się alchemią, rybactwem etc.
Ale to dla ludzi, którzy w ten sposób na to patrzą. Ja natomiast raczej zwracam uwagę na cholernie dobrze zrobione PVP oraz instancje. Przeżywam życie podczas walk groźniejszych niż ktokolwiek. I tak właśnie powinni grać prawdziwy wojownicy z krwi i kości. Hehehe oczywiście ostatnimi czasy nie poświęcałem WOWowi dużo czasu, to wciąż mam bardzo mocną postać, którą można wiele zdziałać. No cóż, w końcu poświęciłem na jej rozwój kupę czasu. Jednak nie uważam, że to coś zmieniło.
Beznadziejne te zdania są, ale tak to jest jak ktoś jest zmęczony. Przepraszam, mój blogu ale poległem w tym momencie, naprawdę.
Leave a Reply